Wszedł do sklepu monopolowego i groził sprzedawcy pistoletem. Policjanci zatrzymali sprawce chwilę po zdarzeniu

Wszedł do sklepu monopolowego i groził sprzedawcy pistoletem. Policjanci zatrzymali sprawce chwilę po zdarzeniu

Kara do 12 lat pozbawienia wolności grozić może mężczyźnie podejrzanemu o napad rabunkowy, do którego doszło na wrocławskim Grabiszynku. Sprawca wszedł do jednego ze sklepów monopolowych z pistoletem hukowym i zażądał od obsługi, wydania gotówki z kasy. Pieniędzy nie dostał, ale zabrał butelkę wódki i zbiegł. Policjanci z Wrocławia zatrzymali go, gdy po napadzie wrócił do sklepu.

Do zdarzenia doszło w jednym ze sklepów monopolowych na wrocławskim Grabiszynku, gdzie wczesnym rankiem wszedł klient, który oddał puste butelki, a gdy otrzymał kaucje wyszedł. Po niespełna dwóch godzinach ten sam mężczyzna wrócił ponownie do sklepu, tym razem jednak zamaskowany.

Na głowie miał kominiarkę, a w dłoni trzymał przedmiot przypominający broń. Mężczyzna ten grożąc sprzedawcy, zażądał wydania pieniędzy znajdujących się w sklepowej kasie. Po chwili pomiędzy pracownikiem sklepu a napastnikiem, wywiązała się szarpanina, w wyniku której sprzedawca zerwał 35-latkowi kominiarkę z głowy i wytrącił z ręki broń. Zdezorientowany sprawca napadu wybiegł ze sklepu. Sprzedawca w obawie o to, że napastnik może wrócić, również opuścił sklep.

W czasie, gdy w sklepie nikogo nie było, sprawca powrócił i usiłował zrealizować swój plan do końca. Nie udało mu się jednak sforsować sklepowej kasy, dlatego zabrał z półki butelkę wódki i uciekł.

Na miejsce zdarzenia, natychmiast po zgłoszeniu, przyjechali kryminalni z komisariatu na wrocławskim Grabiszynku. Chwilę później dołączył też policyjny technik kryminalistyki i przewodnik z psem służbowym. Funkcjonariusze zabezpieczyli znajdujący się w okolicy monitoring i rozpoczęli działania w tej sprawie. Gdy wykonywali swoje czynności, sprawca powrócił do sklepu raz jeszcze. Od razu został rozpoznany i zatrzymany przez policjantów.

Mężczyzna tłumaczył się funkcjonariuszom, że chciał tylko zrobić żart, a pistolet był hukowy. Za ten „żart” resztę dnia spędził on w policyjnym areszcie. Usłyszał już zarzut rozboju i grozić mu może teraz kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące.

Previous Ukradli, a później spalili samochód o wartości 70 tys. – zostali zatrzymani przez policjantów i tymczasowo aresztowani
Next Za rozbój na taksówkarzu trafili do aresztu – zostali zatrzymani przez policjantów chwilę po zdarzeniu

Może to Ci się spodoba

Wiadomości 0 Comments

Jakie meble do salonu fryzjerskiego?

Wybranie odpowiednich mebli do salonu fryzjerskiego nie jest dzisiaj trudne. Na rynku dostępnych jest mnóstwo rodzajów mebli przeznaczonych do salonów fryzjerskich. Cechy, które powinny charakteryzować meble w salonie fryzjerskim Dobrze

Wiadomości 0 Comments

Ukradli, a później spalili samochód o wartości 70 tys. – zostali zatrzymani przez policjantów i tymczasowo aresztowani

75-latek odpoczywał na terenie jednej z podwrocławskich miejscowości, gdy zaatakowali go dwaj mężczyźni. Sprawcy uderzyli go szklaną butelką w głowę i zażądali wydania kluczyków do zaparkowanego nieopodal samochodu. Senior oddał

Wiadomości 0 Comments

Wrocławski policjant wśród „Bohaterów Czasów Pokoju” nagrodzonych przez Szefa MSWiA

Jestem dumny z tego, że mogę wyróżnić prawdziwych bohaterów, jakimi są nagrodzeni funkcjonariusze – powiedział minister Mariusz Błaszczak do uhonorowanych Krzyżami Zasługi za Dzielność i Medalami za Ofiarność i Odwagę.

0 Comments

Brak komentarzy!

You can be first to comment this post!

Zostaw odpowiedź