Życie z podwójną diagnozą – historia Daniela

Życie z podwójną diagnozą – historia Daniela

Minęły dwa lata, odkąd przemówiły do niego głosy. Danielowi, przyjacielowi rodziny, powiedziano, że go szukają, że będzie zraniony, że musi być zawsze czujny. „Oni” byli zbuntowanymi gangami i gangsterami. „Oni” byli sąsiadami i rodziną. W wieku 21 lat, śmierć Dana z ręki innej osoby wydawała się być nieuchronna w jego chorej psychice.

Rodzinna historia depresji, uzależnienia i samobójstw mówi nam, że Daniel prawdopodobnie urodził się z predyspozycją do choroby psychicznej. Do piątej klasy cierpiał. Ciężki niepokój społeczny i homoseksualne idee sprawiły, że czuł się jak wyrzutek, nieudacznik. Wychowany na przedmieściach białej klasy, dążenia Dana do perfekcjonizmu były sprzeczne z jego samotną rzeczywistością. Depresja Daniela przecięła się w jego sercu. Nie mogąc utrzymać głowy na poziomie oczu, był dręczony przez swoich rówieśników. Bycie innym w morzu nastolatków nie było niczym innym jak koszmarem. Adolescencja była wtedy murem z cegieł, którego nie mógł zobaczyć. Chciał się wycofać. Dan fantazjował o odebraniu sobie życia. Liceum zaoferowało Danowi rozwiązanie, choć tymczasowe. Alkohol, narkotyki na receptę i marihuana stały się lojalnymi przyjaciółmi, których tak rozpaczliwie szukał. Kiedy był na haju, jego świat był znośny. Inni go lubili, a on w końcu się wpasował. Jego ból był jednak liniowy, a samoleczenie tylko podsyciło ogień. „Moi przyjaciele nazywali mnie ‚śmietnikiem’, bo brałem wszelkie narkotyki i piłem każdy alkohol”. To było coś w rodzaju odznaki honorowej. Założyłem też przykrywkę bycia twardym, aby ukryć swój homoseksualizm”, mówi Dan. Kilka lat później rozpoczął się pułk interwencji terapeutycznej. Dan spotykał się z niezliczoną ilością psychologów, psychiatrów i doradców, ale nie miał nic do powiedzenia. Daniel był ostatnim, który widział to, co oczywiste. „Po prostu nie mogłem chyba popełnić samobójstwa. Moje próby były przemyślane i hardkorowe. Zgaduję, że to po prostu nie był mój czas. I co ciekawe, mimo że wiedziałam, dlaczego jestem chory i mam te objawy, nie chciałem być taką osobą. Nie mogłem się wtedy pogodzić z tym, że jestem chory. Po prostu nie wyglądało to tak, jakbym widział siebie”, mówi.

Próba samobójcza numer trzy znalazła innych zdumionych jego przetrwaniem. Powoli, terminy depresja, panika, lęk, dwubiegunowość i homoseksualizm stały się jego brzemieniem. Kiedy walczył na terapii, nadal szukał czegoś, co ulży jego gniewowi. Palił marihuanę, pił alkohol i akceptował każdy oferowany mu narkotyk. Ten nieuchwytny haj wydawał się jednak trudniejszy do osiągnięcia. Uzależnienie Dana spotęgowało jego przytłaczająco ciężką chorobę. Zaczął mieć przerwy psychotyczne, zachowywał się w przestępczy sposób. Włamując się do odblokowanych samochodów w poszukiwaniu pieniędzy i narkotyków, jego rodzina ratowała go, bo to on był tym żałosnym. Lecąc ze wschodniego wybrzeża na kalifornijski odwyk, Dan poszedł z dobrymi intencjami. Przyjmowanie substancji było silniejsze niż w tym momencie, a on znalazł się pod mostem, stając się coraz bardziej paranoiczny. W końcu wracając do domu, zagubiona dusza rodziny nie była już postrzegana jako ofiara. Powiedzieli: „Dość” i nalegali, by odnalazł trzeźwość. „Twarda miłość” została podżegana i Dan nie miał innego wyjścia, jak tylko uczestniczyć w obu 12-stopniowych spotkaniach i poradach. „Moja biedna mama była w rozsypce”, przyznaje Dan. „Moje problemy głęboko ją dotknęły. Chodziła na wykłady o chorobach psychicznych i dzieliła się nimi z kilkoma bliskimi przyjaciółmi. Byłem w sumie cztery razy hospitalizowany, a moi rodzice i ciotka odwiedzali mnie prawie codziennie, nawet jeśli szpital nie był lokalny. Moje problemy były naprawdę problemami mojej rodziny. „Moja druga próba samobójcza uziemiła mnie w szpitalu na 10 miesięcy. Miałem ogromną urazę do personelu za ich słowne znęcanie się. Byłem tam wbrew mojej woli, więc czułem się uwięziony.” Podawano mu leki psychotropowe, by stłumić depresję, lęk i przerywaną psychozę. W ciągu sześciu miesięcy, ten terapeutyczny koktajl zaczął wykazywać oznaki odcięcia się od zmagań i w końcu Dan stwierdził: „Cześć, jestem Daniel i dziś jestem rok czysty i trzeźwy”.

Działając w miejscu pracy i spędzając czas z nowo odnalezionymi trzeźwymi przyjaciółmi, rodzina i przyjaciele Dana zaczęli widzieć światło na końcu tunelu. Tego dnia Dan wyjaśnia: „Nadal zmagam się z pewną depresją, a mój niepokój społeczny często podnosi brzydką głowę. Nie zmagam się już jednak z psychozą, ani nie myśle o samobójstwie. Mam cele na przyszłość i generalnie czuję się pozytywnie. Piszę, uprawiam sport i uczę się grać na gitarze. Mój ojciec i ja przeprowadziliśmy się i razem prowadzimy interesy. To tak, jakbym odkrył siebie na nowo.” Kontynuuje: „Trudno jest być młodym człowiekiem, a ja zaakceptowałem to, że jestem gejem i mogę z tym żyć”. Ponadto, kiedy patrzę wstecz na moje hospitalizacje, zdaję sobie sprawę, że było to niezbędne doświadczenie edukacyjne, które musiałem zdobyć. Każda hospitalizacja pomogła mi zmniejszyć depresję, mimo że zawsze wracała jakaś depresja. Moja trzeźwość zrobiła ogromną różnicę w mojej zdolności do trzymania się z dala od tej instytucji. „Ostatnio nie chodzę na spotkania AA, ponieważ czuję, że są one dla mnie zbyt ciężkie. Nie mogę uwierzyć, że AA jest jedynym programem dla wszystkich. Szukam nowych grup, które nie są zorientowane na 12 kroków. Szukam grupy, w której mogę być sobą, a nie tylko osobą uzależnioną, która musi się modlić i naprawiać wszystko. Rozumiem, że AA pomaga wielu ludziom, ale wolę bardziej holistyczne podejście. To była długa podróż i nigdy nie zamierzam tam wracać.

Więcej o uzależnieniach ich objawach oraz skutkach dowiesz się na  https://sosdopalacze.pl/

Previous Jak przygotować się do zabiegu depilacji laserowej?
Next Dlaczego warto zainwestować w sokowirówkę?

Może to Ci się spodoba

Life&Style 0 Comments

Dlaczego warto zainwestować w sokowirówkę?

Zebrania odpowiedniej ilości owoców i warzyw w ciągu jednego dnia może okazać się zadaniem bardzo trudnym. Dobrym pomysłem w takiej sytuacji może okazać się zakup sokowirówki. Inwestycja w sokowirówkę to

Life&Style 0 Comments

Marihuana medyczna – czyli czy konopie mogą leczyć?

O medycznej marihuanie mówi się coraz więcej. Przez wiele lat prowadzone były badania, pokazujące jak wielki wpływ konopie mogą mieć na człowieka. Badania te nie dotyczyły bynajmniej narkotyków (chociaż i

Life&Style 0 Comments

Implanty zębowe: jaka jest ich cena?

Implant zębowy to sztuczny korzeń. Wszczepia się go w szczękę wówczas, gdy pacjent utracił własny ząb razem z korzeniem. Implanty wykonuje się z tytanu. Wielkością odpowiadają wielkości naturalnego korzenia. Na

0 Comments

Brak komentarzy!

You can be first to comment this post!

Zostaw odpowiedź