POLICJANCI ZLIKWIDOWALI STOISKO Z NIELEGALNYM TYTONIEM
Sprzedawca wyrobów tytoniowych bez polskich znaków skarbowych akcyzy został zatrzymany na gorącym uczynku. Mężczyzna w godzinach pracy targowiska na jednym ze stoisk, oferował swoim klientom papierosy oraz tytoń. Straty Skarbu Państwa szacuje się na 28.000 złotych. Nieuczciwemu sprzedawcy może grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.
W niedzielę po południu (25.06.2017r.) funkcjonariusze wydziału dw. z przestępczością gospodarczą pojechali na targowisko miejskie przy Osiedlu Zatorze, gdzie miały być sprzedawane nielegalne wyroby tytoniowe bez polskich znaków skarbowych akcyzy. Policjanci nie musieli długo szukać. Już po kilku minutach zauważyli, że na jednym ze stoisk sprzedawca w swojej ofercie ma tytoń i papierosy. Żaden z produktów nie posiadał polskich znaków skarbowych akcyzy.
W wyniku przeszukania pojazdu, którym przyjechał mężczyzna, policjanci znaleźli i zabezpieczyli kolejne ilości nielegalnego tytoniu. Łącznie sprzedawca próbował wprowadzić do obrotu 24 kilogramy nielegalnego tytoniu, oraz 4600 sztuk papierosów bez polskich znaków skarbowych akcyzy.
Straty Skarbu Państwa szacuje się na 28.000 złotych. Mężczyźnie może grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Może to Ci się spodoba
21-LATEK ARESZTOWANY ZA GROŹBY
Najbliższe trzy miesiące w areszcie spędzi 21-letni mieszkaniec Ełku, który groził pozbawieniem życia trzem pracownicom sklepu. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów w okolicy sklepu, był pijany. Zgodnie z kodeksem karnym
POSIADAŁ ŚRODKI ODURZAJĄCE – NIE UNIKNIE ODPOWIEDZIALNOŚCI
Kara nawet 3 lat pozbawienia wolności grozi 21-letniemu mieszkańcowi Giżycka. Mężczyzna posiadał przy sobie amfetaminę oraz marihuanę. Kryminalni zabezpieczyli 53 gramy narkotyku. Policjanci zwalczający przestępczość narkotykową giżyckiej komendy podejrzewali, że
OSZUKAŁ 8 OPERATORÓW SIECI KOMÓRKOWYCH – ZOSTAŁ ZATRZYMANY
Prowadzący działalność gospodarczą 42-latek, wpadł na pomysł jak sobie dorobić. Zawierał on umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych i wybierał najdroższe aparaty telefoniczne, które następnie sprzedawał w okolicznych komisach. Nieuczciwy klient
