JECHALI Z KONAJĄCYM PSEM DO WETERYNARZA. POMOGLI IM POLICJANCI

JECHALI Z KONAJĄCYM PSEM DO WETERYNARZA. POMOGLI IM POLICJANCI

Policjanci olsztyńskiej drogówki przeprowadzili nietypowy pilotaż. Tym razem nie chodziło o ważne osobistości, czy niebezpiecznych przestępców, lecz o małżeństwo, które jak najszybciej musiało dojechać do weterynarza z konającym szczeniakiem.

Dzisiaj (12.05.2017) rano policjanci olsztyńskiej drogówki przeprowadzili nietypowy pilotaż. Wszystko zaczęło się od zatrzymania do kontroli mercedesa, którego kierujący przekroczył dozwoloną prędkość. Szybko wyszło na jaw jaki był tego powód. Na kolanach pasażerki leżał szczeniak, który jak wytłumaczyła kobieta jest ciężko chory i potrzebuje natychmiastowej pomocy weterynarza. Policjanci postanowili pomóc małżeństwu i ich czworonożnemu przyjacielowi. Przepilotowali ich auto ulicami miasta do placówki weterynaryjnej, w taki sposób, by bezpiecznie ominąć poranne korki i dziękie temu szczeniak szybko otrzymał niezbędną pomoc.

Niestety ta historia nie ma szczęśliwego zakończenia. Pies mimo wsparcia policjantów, szybko udzielonej pomocy i wysiłków weterynarza, nie przeżył.

Previous WJECHAŁ NA SKRZYŻOWANIE NA CZERWONYM ŚWIETLE I DOPROWADZIŁ DO KOLIZJI
Next OD ROKU ZNĘCAŁ SIĘ NAD SWOJĄ DZIEWCZYNĄ. ZOSTAŁ ZATRZYMANY

Może to Ci się spodoba

Wiadomości

TRAGICZNY BILANS ZDARZEŃ NA TERENACH WODNYCH

Tylko w ubiegłą sobotę w powiecie olsztyńskim doszło do dwóch wypadków na terenach wodnych. Podczas tych zdarzeń utonęły dwie osoby. Od początku roku jest to już trzecie takie zdarzenie. Policjanci

Wiadomości

POLICJANCI POSZUKUJĄ 19-LETNIEGO MARCINA MAJEK

Lidzbarscy policjanci poszukują19-letniego Marcina Majek, który 17 marca 2017 roku wyszedł z domu i do chwili obecnej nie powrócił do miejsca zamieszkania. Mieszkaniec Lidzbarka Warmińskiego 17 marca br. około godziny

Wiadomości

SILNY WIATR WYWRÓCIŁ ŁÓDŹ. POMOGLI OLSZTYŃSCY WODNIACY I WOPR.

Silny i gwałtowny wiatr na jeziorze Ukiel, spowodował wywrócenie łodzi omega. Pasażerowie drugiej łodzi złożyli żagle i wzywali pomocy ponieważ nie potrafili dopłynąć do portu. Z pomocą ruszyli olsztyńscy wodniacy