POLICYJNY PIROTECHNIK PRACOWAŁ NA MIEJSCU NIEBEZPIECZNEGO ZNALEZISKA
Mieszkaniec gminy Morąg, podczas spaceru odkrył niebezpieczne znalezisko. O tym fakcie natychmiast powiadomił policjantów. Funkcjonariusz z rozpoznania minersko-pirotechnicznego określił, że jest to pocisk z czasów II wojny światowej. Miejsce, do czasu przyjazdu wojskowych saperów, zabezpieczali morąscy policjanci.
W poniedziałek wieczorem morąscy policjanci zostali powiadomieni o znalezieniu niewybuchu w miejscowości położonej niedaleko Morąga. Na nietypowy przedmiot, natknął się podczas spaceru mieszkaniec pobliskiej miejscowości.
Mężczyzna, o wystającym z ziemi pocisku od razu powiadomił policjantów. Wysłany na miejsce policjant z rozpoznania minersko-pirotechnicznego określił, że jest to haubica – pocisk pochodzący z czasów II wojny światowej. Miejsce do czasu przyjazdu wojskowych saperów zabezpieczyli policjanci.
Funkcjonariusze przypominają, że w przypadku znalezienia niewybuchu lub niewypału, nie należy go dotykać, oglądać czy przenosić lecz natychmiast zadzwonić na Policję. Pamiętajmy, że bardzo duże pociski mogą mieć pole rażenia dochodzące nawet do kilkuset metrów.
Może to Ci się spodoba
ZARZUT POSIADANIA ZNACZNYCH ILOŚCI NARKOTYKÓW USŁYSZAŁ 24-LATEK
Olsztyńscy policjanci ustalili, że jeden z mieszkańców gminy Purda może przechowywać w domu narkotyki. Po przeszukaniu pomieszczeń zajmowanych przez mężczyznę funkcjonariusze znaleźli prawie 70 gram marihuany i kilka gram amfetaminy.
KIEROWAŁ BEZ UPRAWNIEŃ I POSIADAŁ MARIHUANĘ
Lidzbarscy kryminalni zatrzymali 34-latka kierującego samochodem do kontroli. Jak się okazało, mieszkaniec Bartoszyc miał aktualny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych orzeczony przez Sąd Okręgowy w Olsztynie na okres 4 lat. W
POSIADAŁ ŚRODKI ODURZAJĄCE – NIE UNIKNIE ODPOWIEDZIALNOŚCI
Kara nawet 3 lat pozbawienia wolności grozi 21-letniemu mieszkańcowi Giżycka. Mężczyzna posiadał przy sobie amfetaminę oraz marihuanę. Kryminalni zabezpieczyli 53 gramy narkotyku. Policjanci zwalczający przestępczość narkotykową giżyckiej komendy podejrzewali, że
